niedziela, 8 marca 2015

"DOM Z WITRAŻEM" Żanna Słoniowska.RECENZJA




Niewątpliwie jestem szczęściarą. Odebrałam od listonosza egzemplarz  DOMU Z WITRAŻEM od Wydawnictwa ZNAK.

Okładka obwieszcza że książka zajęła pierwsze miejsce na najlepszą powieść... i moim skromnym zdaniem w pełni zasłużenie.

Od pierwszych stron poczułam że nie mam do czynienia ze zwykłą książką. Język jakim operuje pisarka jest barwny, plastyczny, momentami boleśnie poetycki.

Czemu boleśnie?...

Bo swoją poetyką metaforami obdarza brud, brzydotę,  zwierzęcą fizyczność.

Z bólem kojarzy mi się również cały opis relacji wielopokoleniowej.

Nie ma tutaj miejsca na bliskość, czułość, zrozumienie.

Cały "świat kobiet" ( prababki, babki, matki i córki) opisany przez Żannę jest brutalny, nie ma w nim miejsca na akceptację, cieszenie się ze swojego macierzyństwa, jest zimny, surowy...każda z tych postaci jest zupełnie inną planetą krążącą po różnych orbitach swoich własnych historii...

Początek historii jest opisywany z perspektywy dziecka ale nie ma w nim dziecięcej naiwności...

Od książki ciężko się oderwać mimo tego że porusza ciężkie tematy.
Zaskakujące jest też połączenie, wplecenie tej historii w piękne opisy topografii miasta Lwów, miejsc ciekawych z perspektywy "zwykłego" człowieka i artysty, wojny, wielokulturowości, wielonarodowości -rosyjskiej, ukrainskiej, polskiej...
Konfliktów nie tylko personalnych...
Połączenie pasji do sztuki ....i polityki. Dziedzin które wydawać by się mogło nie mogą ze sobą współgrać...


Historyczny analfabetyzm się tu nie sprawdzi. Ta książka mówi też o tym że warto znać swoją historię. Jak ważne jest to jaką postawę przyjmujemy. Nawet jeśli jest to dorastanie wśród niełatwej rzeczywistości ...tej prywatnej i tej narodowej.

Zdecydowanie polecam.

Dom z witrażem, Żanna Słoniowska, Znak,  Kraków 2015, ISBN 978-83-240-2684-5, s.261.

 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz