środa, 4 lutego 2015

Fartuch kuchenny

Stary fartuch stracił swój urok, kolorowe drobne kwiaty wypłowiały, materiał zaczął się pruć...
Nie wiem jak to zrobiłam, ale się udało, w przerwach na wszystko inne...
Na biurku czekają jeszcze poszewki na poduszki do uszycia...ale to pikuś wczoraj mi to zajęło 15min.

Oby tak dalej.
Ze wszystkim.

A wirusy mogły by pójść w przysłowiową cholerę.
Biel jest ok, ale tęskno już do wiosny :)










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz