czwartek, 20 listopada 2014

zimniej, cieplej

Deszczowo dzisiaj.
Ale kawa, herbata, owoce i ciasteczka serduszka odpowienio wspierają.

Zabiegana.
Za mało snu
Za mało słów...

Hmm jak wiele się teraz mówi obrazami.
Film i książki czekają.

Szał zakupowy trwa.
Już mniej więcej wiem co dla kogo.

Dentysta załatwiony.
(ale miałam wrażenie że wwierca mi się w głowę tym razem).

Ciepłe, żywe zachodzące słońce.
Idealne.

A ja tym razem nie zrobiłam żadnych zdjęć.

Zbieramy liście dla siebie nie dla lajków.
Rozmawiamy.

Cieszymy się zmianami.

Słucham nowej płyty kapeli Atom, którego wokalista śpiewał na moim ślubie.
I przypomniała mi się płyta (wtedy kaseta) poznańskiej kapeli Apatii -nieistniejącej już niestety...
Niesamowite uczucie.
Słuchana kiedy miałam naście lat (jejku już starcze wzdychania do młodości).

ogarniam, jak zawsze...

                                                                               na drobiazgi ze skrawka jeansu( a dokładniej nogawki spodni)





 I rysuje sobie wieczorami "dla relaksu" ;)







6 komentarzy:

  1. Super to Twoje wieczorne rysowanie :) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) kiedyś ktoś mi powiedział, jeżeli nie duże formaty, weź zeszyt, rysuj, z głowy niestety pomysły uciekają...

      Usuń
  2. Piękne szkice! :)

    Nominowałam Cie do Liebster Blog Award http://kiedymamaniespi.blogspot.com/2014/12/kilka-sow-o-mnie-czyli-liebster-blog.html Zapraszam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) z chęcią wezmę udział w zabawie, właśnie przeglądam internety w poszukiwaniu "małych" blogów :)

      Usuń
  3. Taka saszetka na drobiazki zawsze przydatna. Urocza jest. :) Podszewka mi się podoba. Nooo i rysunki świetne, zwłaszcza ten pierwszy. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń