czwartek, 20 listopada 2014

zimniej, cieplej

Deszczowo dzisiaj.
Ale kawa, herbata, owoce i ciasteczka serduszka odpowienio wspierają.

Zabiegana.
Za mało snu
Za mało słów...

Hmm jak wiele się teraz mówi obrazami.
Film i książki czekają.

Szał zakupowy trwa.
Już mniej więcej wiem co dla kogo.

Dentysta załatwiony.
(ale miałam wrażenie że wwierca mi się w głowę tym razem).

Ciepłe, żywe zachodzące słońce.
Idealne.

A ja tym razem nie zrobiłam żadnych zdjęć.

Zbieramy liście dla siebie nie dla lajków.
Rozmawiamy.

Cieszymy się zmianami.

Słucham nowej płyty kapeli Atom, którego wokalista śpiewał na moim ślubie.
I przypomniała mi się płyta (wtedy kaseta) poznańskiej kapeli Apatii -nieistniejącej już niestety...
Niesamowite uczucie.
Słuchana kiedy miałam naście lat (jejku już starcze wzdychania do młodości).

ogarniam, jak zawsze...

                                                                               na drobiazgi ze skrawka jeansu( a dokładniej nogawki spodni)





 I rysuje sobie wieczorami "dla relaksu" ;)