sobota, 4 października 2014

spacery, wilki i babcie z białymi włosami

lubię  jeszcze jesień za legalne grzanie się przy piekarniku, chłodne poranki,popołudnia kiedy marznie nos...gorące obiady :)

                       Stary Cmentarz Żydowski. Spacer z najmniejszą przed odebraniem przedszkolaków.


...a mniej ten kaszel i katar który zbyt często nas łapie


na fb dorywam czasami inspirujące filmiki które umieszczają zwykli ludzie...

Babcia, starka taka, z rękami zajętymi artretyzmem, grająca na  keybordzie(matko nie wiem jak to się piszę) muzykę...ale nie byle jaką, taką która dotyka czegoś głęboko w Tobie i jest wołaniem aniołów..a może takie babcie są aniołami? ;)




Ta babcia z białymi włosami targanymi przez wiatr, grająca pomimo powykręcanych palców jest dla mnie czystym pięknem

podałabym filmik ale jest umieszczony tylko na fb więc nie dysponuje żadnym sensownym linkiem :(

https://www.facebook.com/video.php?v=362594127254499



i historia o wilkach, o pięknym prawie zależności...

"Po 70 latach nieobecności, do Parku Narodowego Yellowstone wprowadzono wilki. Co się stało?
Ich obecność przywróciła ekosystem. Brak tych drapieżników spowodował wzrost liczby jeleniowatych i co za tym idzie roślinność zaczęła szybko zanikać.
Mimo, że wróciło tylko kilka wilków to zdołały one zredukować nadmierną ilość jelenii, kojotów, dzięki czemu roślinność mogła rosnąć, i wraz z jej wzrostem wracały ptaki, bobry, myszy i inne. A za ich powrotem wracały orły, ryby itp.
Co więcej również spowodowało to wyregulowanie rzek, które stały się bardziej przyjazne dla fauny i zwierząt, oraz ich brzegi stały się dzięki temu bardziej stabilne."(autor tego streszczenia to znajoma mojej znajomej na fb)


link do filmu  TU

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz