piątek, 17 października 2014

Korczak i rodzicielstwo bliskości

 
Nie oczekuj, że twoje dziecko będzie takim, jakim ty chcesz żeby było. Pomóż mu stać się sobą, a nie tobą.

Nie żądaj od dziecka zapłaty za wszystko, co dla niego zrobiłeś. Dałeś mu życie, jak on miałby ci się odwdzięczyć? Ono da kiedyś nowe życie, a jego dziecko następne.

Nie patrz na jego problemy z wysoka. Życie daje każdemu według jego sił i możesz być pewien, że dla niego jest ono tak samo ciężkie jak dla ciebie, a może nawet i cięższe, gdyż nie ma jeszcze doświadczenia.


Nie zapominaj, że najważniejsze spotkania człowieka to spotkania dziećmi. Zwracaj na nie więcej uwagi — nigdy nie wiemy, kogo spotykamy w dziecku.

Nie zamęczaj się, jeśli nie możesz czegoś zrobić dla swojego dziecka. Po prostu zapamiętaj: dla dziecka zrobiono za mało, jeśli nie zrobiono wszystkiego, co było możliwe.
 
Dziecko to nie tyran, który zawładnie całym twoim życiem. To nie tylko ciało i krew. To drogocenna czara, którą życie dało ci do ochrony i rozpalenia w niej twórczego ognia. To uwłaszczona miłość matki i ojca, u których będzie rosnąć nie „nasze”, „własne” dziecko, ale dusza przekazana na przechowanie.

Kochaj swoje dziecko takim, jakim jest — nieutalentowane, nieudane, dorosłe. Będąc z nim ciesz się! Chwile z dzieckiem to święto, które jeszcze u ciebie trwa.


za: dobrewiadomosci.net.pl

Przed narodzeniem Najmłodszej połknęłam(!!!)
książkę Agnieszki Stein"Dziecko z bliska". Polecam!




profilaktyka, szybkowar i nowa torba

To pierwsza taka jesień, pierwszy taki październik, kiedy różowa wstążka zaczęła mieć dla mnie znaczenie, zaczęła być przeze mnie zauważana...

ostatnie 2 tygodnie miałam "wycięte z życia", zbiegło się to ze śmiercią drobnej polskiej aktorki, matki tak jak ja 3jki dzieci...

obserwowałam to co działo się na fb
a wcześniej trafiłam na historie młodych kobiet, mam, które przegrały walkę...
skumulowało się...

nie, nie dlatego  że inni...

tylko że jak badasz się niewiele ponad 3 raz w życiu sama (kiedyś badał cię lekarz -bo go o to poprosiłaś, ale mało chętnie, bo nie te gabinet nie ta godzina) i wyczuwasz coś pod palacami....to czas staje w miejscu

a potem potok, lawina myśli nie daje ci żyć przez najbliższe kilka dni,
i dowiadujesz się że ta symaptyczna, pełna ciepła kobieta którą znasz od niedawna jest po chemii i radioterapii i wygrała ... a druga żyje z niezłośliwym od kilku lat...

puszczam dzieciom płytę  Lasów Państwowych "WIELKIE KONCERTY POLSKIEJ PRZYRODY 2" 
i relaksuje się przy zapachu cistek wydobywającym się z piekarnika...

kiedy dociera do ciebie że w jednej chwili może tego nie być
tych wszystkich detali,
uśmiechów,
poranków, 
leniwych wieczorów,
układania puzzli...

naciąga się we mnie struna, boleśnie rozrywa coś w środku...

bo wiadomo nie tylko rak nas "eliminuje"...ale jednak...

więc zdecydowałam  że chce być kilka kroków przed... że nie chce mieć tego czasu za mało
by wygrać
zawalczyć
o to co najcenniejsze... 

jestem już po pierwszym usg... i jest wielka ulga

 A w międzyczasie uspokajałam się szyjąc torbę ze ...spodni.
Oto efekty :














Szybkowar do którego można wrzucić masę warzyw, ziemniaków, przypraw i mięsa to super sprawa w chłodne, wietrzne wieczory :)
Katar jest ale apetyt jakby większy :D


sobota, 4 października 2014

spacery, wilki i babcie z białymi włosami

lubię  jeszcze jesień za legalne grzanie się przy piekarniku, chłodne poranki,popołudnia kiedy marznie nos...gorące obiady :)

                       Stary Cmentarz Żydowski. Spacer z najmniejszą przed odebraniem przedszkolaków.


...a mniej ten kaszel i katar który zbyt często nas łapie


na fb dorywam czasami inspirujące filmiki które umieszczają zwykli ludzie...

Babcia, starka taka, z rękami zajętymi artretyzmem, grająca na  keybordzie(matko nie wiem jak to się piszę) muzykę...ale nie byle jaką, taką która dotyka czegoś głęboko w Tobie i jest wołaniem aniołów..a może takie babcie są aniołami? ;)




Ta babcia z białymi włosami targanymi przez wiatr, grająca pomimo powykręcanych palców jest dla mnie czystym pięknem

podałabym filmik ale jest umieszczony tylko na fb więc nie dysponuje żadnym sensownym linkiem :(

https://www.facebook.com/video.php?v=362594127254499



i historia o wilkach, o pięknym prawie zależności...

"Po 70 latach nieobecności, do Parku Narodowego Yellowstone wprowadzono wilki. Co się stało?
Ich obecność przywróciła ekosystem. Brak tych drapieżników spowodował wzrost liczby jeleniowatych i co za tym idzie roślinność zaczęła szybko zanikać.
Mimo, że wróciło tylko kilka wilków to zdołały one zredukować nadmierną ilość jelenii, kojotów, dzięki czemu roślinność mogła rosnąć, i wraz z jej wzrostem wracały ptaki, bobry, myszy i inne. A za ich powrotem wracały orły, ryby itp.
Co więcej również spowodowało to wyregulowanie rzek, które stały się bardziej przyjazne dla fauny i zwierząt, oraz ich brzegi stały się dzięki temu bardziej stabilne."(autor tego streszczenia to znajoma mojej znajomej na fb)


link do filmu  TU