poniedziałek, 22 września 2014

posprzątane..

na początku najważniejszej z książek Bóg zapanowuje nad chaosem...

a ja każdy poranek w głębi duszy modlę się o siły i mądrość by zapanować nad tym co mnie otacza...

na nic wszelkie teorie

jak jest wszystko w porządku jest po prostu inaczej ....więcej miejsca na oddech, dobre wolne myśli...

śmieję się kątem oka oglądając perfekcyjną...

ale z uwagą słucham dobrych rad

i chętnie obłożyłabym się książkami o tym jak sprawić aby wszystkich rzeczy było mniej

i jak bez żalu pozbywać się tego co już nie znajduje zastosowania...

(ale z tym lepiej, biorę i ląduje w koszu)


podobnie jest z życiem wewnętrznym-
im więcej koło nas zagłuszaczy, zabiegania, czynności, braku czasu...
tym trudniej

i na nic zda się tysiąc poradników kiedy zabraknie najważniejszego...

rozmowy z Nim, relacji...

nic tego nie zastąpi




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz