sobota, 9 sierpnia 2014

czekać

zdążyć na dwie minuty przed ulewą ściągnąć pranie z balkonu..
wdychać ten zapach nadchodzącej burzy , wsłuchiwać się w rozedrgane niespokojne powietrze...

pokazywać  najmniejszej żywioł kiedy ta na swoich małych nóżkach opierając się o drzwi balkonowe obserwuje z przejęciem krople deszczu, liście targane wiatrem...

zastanawiam się jak nauczyć moje dzieci czekać

oczekiwać ze zgodą na dobro...

widzę jak bardzo chcą tu i teraz...

/
nie mam czasu kompletnie na nic
obszywam poprawki domowe
nic ponad to





1 komentarz: