wtorek, 14 stycznia 2014

Nowe

Bardzo biegany tydzień mam, lekarze, fotograf...
Z radością patrzę na moją nową maszynę którą dostałam od Męża na święta.
Ale czasu starcza na wieczorne przesiadywanie na printerescie i szukaniu tutków i inspiracji do szycia...
Jakoś nie mam serca budzić dzieciaków bo wolne ostatnio mam dopiero po 21.
Ale mam plan działania jak to robić w systemie ja i 3jka dzieci podczas dnia :)
Zobaczymy co z tego wyjdzie.


2 komentarze:

  1. Ja też mam trójeczkę tyle, że wyrośniętą. Niełatwo wygospodarować czas. Najlepiej przyzwyczaić ich do odgłosu maszyny jako usypiacza. A z takimi cudownymi uzależnieniami nie warto walczyć. Ja im ulegam. Mój mąż ma "ale" do mojej kawy, ja uważam, że kawa jest dla mnie bardzo zdrowa. Lubię Twoje pisanie o Bogu.

    OdpowiedzUsuń