czwartek, 2 stycznia 2014

.



Piękny noworoczny poranek. Z kawą, z dziećmi bawiącymi się klockami na podłodze, z moją 1mc córczką na rękach..z tym który mówi o sobie - JA JESTEM! muzyką która mówi o tym jak On dobry jest,wyciskającą łzy z oczu, świadomością że On jest odpowiedzią na każde moje pytanie, lekarstwem na każdą moją ranę, jest początkiem i końcem, pomocą, dawcą prawdziwego życia i niepojętej miłości która wykracza poza bramy śmierci...

Chciałabym takich poranków jak najwięcej ale jak to w życiu bywa-jest różnie
ale takie chwile są bezcenne
kiedy kołyszę się z H. na rękach, delikatne światło poranka ociepla dom, jeszcze trwa cisza przed szumem małego miasta...
kiedy jesteśmy blisko prawdy. osobistej prawdy...
zdj ze strony Piękna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz