środa, 27 czerwca 2012

Kult - 6 lat później



                                         Słońce już zaszło, jest wieczór na niebie
Odprowadzam teraz do domu Ciebie
Lecz zanim zaczniesz myśleć o tym, co się stało
Proszę Cię, spotkajmy się rano
Już od tylu lat patrzę w Twoje oczy
Ty wiesz, że mnie niczym nie zaskoczysz
Nie ma powodu do zazdrości
Czasem chciałbym nie mieć litości

Dla Ciebie
O tym ja mówić chcę
Długo i głośno

Dla Ciebie
O tym ja mówić chcę
Długo i głośno

Ważny czuję się, gdy obejmę Cię ramieniem
Nie jesteśmy w niebie, chodzimy po ziemi
To wszystko, co stało się przez ten czas
Jest w Tobie i we mnie, zostało w nas
I czasem gdy się budzę i mogę być zły
Ale to nie zmienia niczego, a Ty
Możesz poczuć czasem brak mojej solidności
Lecz zrozum, nie ma wolności bez miłości

Dla Ciebie
O tym ja mówić chcę
Długo i głośno

Dla Ciebie
O tym ja mówić chcę
Długo i głośno

Nowy dzień się zaczyna i słońce wschodzi
Uważajmy, by się nie rozłączyć
I nowe rzeczy w sobie teraz odkrywamy
To nieprawda, że do końca się znamy
Czasem bardzo niewiele czasu jest potrzeba
By zburzyć wszystko i wszystko pogrzebać
Zrozumieć trzeba, jak groźne są pozory
Przecież nie ma miłości bez pokory

Dla Ciebie
O tym ja mówić chcę
Długo i głośno

Dla Ciebie
O tym ja mówić chcę
Długo i głośno

Księżyc zachodzi, nowy dzień się przebudzi
Zimnica może w każdym coś ostudzić
Pomyślmy, jak wiele trzeba mądrości
By stopić się w jedności
Już od tylu lat patrzę w Twoje oczy
Czy myślisz jednak, że mnie czymś zaskoczysz
I złe dni bywają w bezmyślnej złości
Czasem jesteśmy bez litości

Dla Ciebie
O tym ja mówić ci chcę
Długo i głośno

Dla Ciebie
O tym ja mówić ci chcę
Długo i głośno

Dla Ciebie
O tym ja mówić ci chcę
Długo i głośno

Dla Ciebie
O tym ja mówić ci chcę
Długo i głośno

Dla Ciebie
O tym ja mówić ci chcę
Długo i głośno

poniedziałek, 18 czerwca 2012

kolor zielony

inspiruje. na pewno przy najbliższej okazji rozejrzę się za czymś irlandzkim.
książką ma się rozumieć ;-)

Stadionowy śpiew "zielonych"kibiców tak mnie poruszył że musiałam ocierać łzy kapiące mi na klawiaturę...

Schodzili z boiska przy takim śpiewie kiedy przegrywali 4:0 z Hiszpanią...

Ojej chciałabym takiego dopingu w każdym momencie życia, szczęściarze z tych piłkarzy!!





Buty za 12zł zamszowe, "skórkowe " poszczęściło mi się u spolszczonego chińczyka :)

I jedna z ulubionych bluzek dostanych w tzw "spadku"
No a dzisiaj "pojechali do domu"
Podobno w Poznaniu z którego pochodzę było dzięki nim naprawdę ciekawie :)




poniedziałek, 11 czerwca 2012

Saga rodziny Baxterów. Karen Kingsbury

Piję miodowe. połknęłam w między-czasie zabiegów rehabilitacyjnych (4tyg po 1,5godz)  ręki Sagę rodziny Baxterów.
Miałam kiedyś "pięknych, młodych, zdolnych" kumpli artystów i nie-artstów. I krążyło kiedyś wśród nich określenie na pewnego rodzaju książki- romans chrześcijański...
Ponieważ czytał je moj znajomy był to taki przytyk, szpileczka...
A poźniej poznałam bliżej Be.kiedy mieszkałam we Wrocławiu, jej fascynację Francine Rivers która stała się moją no a teraz przysła kolej na Karen Kingsbury...bo akurat leżała na "kupce" w bibliotece pod ręką

Francine Rivers jest o półkę wyżej a nawet kilka półek. Ma niesamowicie plastyczny język swoich książek. Zdania są wyszukane. Nie idzie na łatwiznę w opisywaniu.
Mam motyle w brzuchu kiedy mogę czytać jej książki.
To prawdziwa literatura.

Karen jak dla mnie pisze tzw "czytadła". Nie byle jakie ale jednak czytadła.

Mimo to są to książki dotykające duszy,  relację z tym którego nie widzimy na co dzień...
Opisuje postawy nie najłatwiejsze w tym konformistycznym, skoncentrowanym na ego świecie.
Ciszę na kolanach.
Łaskę odpowiedzi.
Zwyczajne i niezwyczajne cuda.

Nie będę opisywać każdej książki po kolei ale seria mnie dotknęła. W różnych miejscach.
Jako matka, żona, kobieta nie mogłam się nie utożsamiać z bohaterkami tych książek.
Słodkie do bólu opisy miłosnych ochów i achów przeplatały naprawdę trudne momenty.
Zdrada, śmierć, trudne relacje, pogrzebane marzenia...

Seria składa się z książek pt :
Ocalenie
Pamięć
Powrót
Radość
Spotkanie

Polecam, szybko się czyta a to duuuży plus dla tych zabieganych, zajętych i matkujących :)